|
|
KOŁO
PRZYJACIÓŁ TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO
Styczeń 2001 rok Wyjątek z Kroniki Koła: "Na przedmieściach Detroit, w Sterling
Heights, Michigan, była ładna posiadłość prywatna, którą
nabyli księża chrystusowcy, celem gromadzenia Polonii i ewentualnego
założenia parafii, a która coraz bardziej wydawała się być
potrzebną. Był to rok 1977. Dzięki wielkiej
zapobiegliwości księży chrystusowców a to: b. przełożonego
generalnego ks. Wojciecha Kani, prowincjała ks. Władysława Gowina
i proboszcza ks. Zbigniewa Olbrysia, powstała myśl założenia
Polskiej Misji Pastoralnej i postawienia kościoła. Początkowo Msze św., nabożeństwa i wszelkiego rodzaju parafialne zebrania odbywały się w budynku nabytym przez księży chrystusowców, który obecnie jest Domem Prowincjonalnym." Tyle z Kroniki Koła. Zainteresowanie Polską Misją Pastoralną
szybko zaczęło róść. Pierwszymi osobami, które nawiązały
kontakt z Misją byli pp. Józef i Helena Sporni. Po nich znalazła się
grupa ludzi, która na równi z kapłanami, zaczęli oczyszczać i
przygotowywać teren, uprzątając gruzy, wycięte drzewa i
krzewy, usuwać różny, niepotrzebny materiał, nadając
otoczeniu estetyczny wygląd. Żeby tej pracy nadać jakąś
organizację, zbiorową użyteczność, księżom
prowincjałowi i proboszczowi pomóc, a zainteresowanym urozmaicić
codzienność życiową, postanowiono założyć
stowarzyszenie, które miałoby tym potrzebom sprostać. Z inicjatywy więc
p. Józefa Spornego i p. Czesławy Bereżnickiej, założono
organizację nadając jej nazwę KOŁO PRZYJACIÓŁ
TOWARZYSTWA CHRYSTUSOWEGO. Tymczasowym prezesem na okres 3 miesięcy wybrano
p. Józefa Spornego. Po okresie wstępnym, opracowaniu i zalegalizowaniu
Statutu Koła, wybrano pełnomocny zarząd z kadencją na 2
lata. Postanowiono, że głównym celem działania
Koła będzie organizowanie akcji zarobkowej dla powstającej
parafii polskiej, a w tym między innemi, urządzanie pikników, bazarów,
zabaw towarzyskich, prowadzenie kawiarenki, działu kulturalno - oświatowego,
jak zachowywanie polskich tradycji i zwyczajów, urządanie akademii o
charakterze religijnym i narodowym, urządzanie pielgrzymek do miejsc pamiątkowych
itp. Jedną z pierwszych imprez urządzonych
przez Koło Przyjaciół był Wieczór Poezji, którego tematem były
"Wspomnienia o Poecie z Czarnolasu", a który zgromadził około
300 osób. Dochód z tej imrezy przeznaczono na zawieszenie dzwonu
"Maria" na wieży kościelnej, ufundowanego przez pp. Jana i
Mariannę Klak - członków Koła.
Zapoczątkowana praca ruszyła. Pomysłowość zmieniających
się zarządów była fenomenalna i nie wyczerpana. W celach zarobkowych urządzano bazary,
festiwale, zabawy taneczne i bale, w tym słynne Bale Sylwestrowe. Dla ducha
urządano spotkania towarzyskie jak "Opłatki", "Święconki",
akademie narodowe. Organizowano protesty przeciw ustawie aborcyjnej i przeciw wyświetlaniu
filmu "Hail Mary" - szkalującego religijne uczucia katolików.
Pomagano w zbieraniu funduszy na Misje. Przyjmowano dostojników i pracowników
Kościoła: arcybiskupów:
Józefa Michalika z Przemyśla
biskupów:
Artura Krawczaka z Detroit infulata ks. prałata Wawrzyńca Wnuka z Windsor, Kanada
założyciela i dyrektora "Radia Maryja",ks. Tadeusza
Rydzyka przełożonych generalnych
Tow. Chrystusowego: zmieniających się prowincjałów
na Amerykę Północną księży: przełożoną generalną
Sióstr Misjonarek Chrystusa Króla Chór Kleryków
"Gaudeamus" Żegnano odchodzących i witano obejmujących
obowiązki proboszczów parafii M. B. Częstochowskiej księży:
Zbigniewa Olbrysia, Zygmunta Ostrowskiego, Józefa Furmana, Jana Rudzewicza i Adama Bobolę, oraz
wielu pełniących funkcje wikarych w wyżej wymienionej parafii,
lub przybywających na ograniczony czas w drodze na objęcie placówki
pastoralnej , młodych księży chrystusowców. Potrzeb i pracy było dużo, ale i chętnych
do pracy nie brakowało. Był czas, kiedy Koło liczyło ponad
240 członków. Zmieniały się osoby na pozycji prezesa i zmieniali
się ludzie na pozostałych funkcjach zarządów. Dotychczasowymi
prezesami byli: p. Józef Sporny, p. Walter Green, p. Maria Stochmal, p. Zyta
Grumowicz i ostatnio p. Zofia Kucińska. Choć p. Z. Grumowicz najdłużej
piastowała funkcję prezeski, każda z pozostałych osób wniosła
w rozwój Koła dużo serca, inicjatywy i pracy. Z dotychczasowych
zestawień finansowych wynika, że Koło w ciągu 20-to letniej
działalności wypracowało i przekazało na rzecz prowincji i
parafii nie bagatelną sumę, bo około pół miliona dolarów. Dziś stoimy przed dylematem. Potrzeby parafii,
prowincji i Towarzystwa Chrystusowego nie zmniejszyły się, ale
zmniejszyła się liczba członków Koła. Śmierć
jednych, podeszły wiek innych i chyba stygnące zainteresowanie się
sprawami parafii i prowincji pozostałych sprawiają, że mamy coraz
mniejszą ilość członków w Kole. Jedna osoba nie podoła
wszystkiemu i trudno jest kłaść na barki jednej i tej samej osoby
wszystkie zadania i prace. Wciąż czekamy na nowe osoby, które mogłyby
poświęcić trochę swego czasu i talentu na prace w Kole, a
swym wkładem przyczynić się do dalszego istnienia i rozwoju
organizacji, która tyle dobrego uczyniła i czyni dla parafii, prowincji.
Zgromadzenia i Kościoła Chrystusowego. Opracował i przygotował |